Przydatne rzeczy dla noworodków i kobiet po porodzie

Dzisiaj myślę, że trochę zrobię reklamy firmom, które zrobiły na mnie wrażenie, ale teraz tak króciutko, co się działo przez ostatnie kilka tygodni.



Stało się... urodziłam 4 maja idealnie w terminie o 5:05 moja cudowna córeczkę 49 dł. waga 2,790 kg taka kruszynka :) w innym poście opisze swoja przygode z porodem. Dzisiaj już lecimy z 17 dobą. Wczoraj przyjechali dziadki, więc dzidzia wycałowana. Mielismy ciezka noc, ale babcia pomogła. Niestety dzisiaj wieczorem muszą już jechać :( szkoda, ze mieszkają tak daleko. Takie życie.

Wracam jednak do tematu posta.

1. Zacznę od kosmetyków dla małej - mam ich naprawdę mało. Uważam, że im mniej chemii tym lepiej dla maluszka.
a) MUSTELLA - zastanawiam się czy nie kupić, bo fajnie się sprawdza na odparzenia. Taka próbkę mała dostałam kilka miesięcy temu.


b) Kosmetyki z ziaja
Można stosować od urodzenia i fajnie natłuszczają skórę - nie podrażniają. Poza tym podoba mi sie ich zapach. Próbki miałam ze szpitala w niebieskim pudełku je można stosować od miesiaca (trochę nam jeszcze brakuje ;))

I to tyle z kosmetyków :) mam próbki jeszcze różnych firm, ale właśnie mam obawy, co do testowania na córce.

2. Pampersy i chusteczki.

a) Chusteczki dada nawilżane


Napisze, że tak - jak dla mnie idealne. Wczesniej użyłam lidlowskich ale były strasznie nasaczone i zimne. Bardzo mocno sie sklejały i brało się ich wiecej niż powinno. Te są fajne delikatne i starcza na taka mała pupe z max 5 sztuk.

b) pampersy dada


Bez porównania... mama przywiozła mi kilka sztuk pampersow tych z Pampers® i naprawdę takie jakies wiotkie a dada sa jak dla mnie idealne - chociaż 1 za duże na mała, ale różnica jest i to znaczna :) raczej zostaję przy Dada :)

3. Leki


octenisept - nie chciałam i wzbraniałam się, ale nie żałuje, że kupiłam, bo i ja na tym korzystam na moje nacięcie. Otóż bardzo sie przydał jak zamoczyliśmy pępucha :/ paprało się, ale lek dał radę

Dienemar baby (bądź inne krople na bazie wody morskiej) - przy ulewaniach i zatkanym nosku, sapce bez tego ani rusz ;)

+ nie zapominając o frida - aspiratorze do nosa niezbednik każdej matki ;)



Witamina D3 - taka dość słaba. Wczoraj mąż był na targach Mother and Baby (porażka w tym roku) i na wykładzie mówili, że słaba ta witaminka. Zgodze się z tym niestety, bo pół witaminy zostaje w kapsułce a w dodatku strach, żeby dziecku tej buteleczki nie pstryknąć do ust

Mąż dostał próbkę pryskanej D3 400 będziemy testować jak skończymy tamta

Niezbędna rzecz na choroby, a także cos co pozwala na sprawdzenie temperatury kazdego z domowników cyz też temperatury otoczenia albo wody w wanience


Microlife 150 z gwarancja na 5 lat.

Przydatny też jest:

Dzięki temu mamy pod kontrolą temperaturę i wilgotność w pokoju dziecka.

Także jeszcze coś do pazurków maluszka:

Nie używamy niedrapek więc trzeba ciąć ;)
4. Coś do zabawy dla maluszka :)


Książeczki kontrastowe ;) u nas sie bardzo sprawdzają. Mała mega zainteresowana

oprócz tego u nas pioseneczki dla dzieci i piosenki Michaela Jacksona :D + vivaldi cztery pory roku :)

DLA MAMY

Mnie starcza o tyle :) suplement diety dla kobiet karmiących i laktator z canpola. Mama tylko odciąga nadmiar pokarmu, a karmimy sie 100% kp :) nie dokarmamy. Nie dajemy smoczka :)

Zapomniałam dodać, że bez tego się nie obędzie i tez polecam ;)


Tyle z polecanych produktów przeze mnie na te chwilę. Jeśli coś mi się jeszcze przypomni to wrzuce do posta :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłej niedzieli!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Darmowe próbki po zapisaniu się do newslettera

Dieta matki karmiącej, czyli tragedia laktacyjna czasów współczesnych